Rekolekcje letnie WWO 2010

Czyli wszelkie wyjazdy, dni skupienia, oraz wycieczki górskie i inne

Moderatorzy: joan, Łukasz Z., Misiek_jazz_man

Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez Ewelina_L N, 11 lip 2010, 21:16

Mam pytanie do wszystkich którzy wybierają się na rekolekcje letnie WWO 2010.
Proszę o numer telefonu osoby która ma jeszcze wolne miejsca w samochodzie do ewentualnego kontaktu
w celu wyjazdu na rekolekcje.
Jedno miejsce plus bagaż.
Jestem osobą niepełnosprawną i bardzo mi na tym zależy :)
Z góry bardzo dziękuję
Ostatnio edytowano Śr, 14 lip 2010, 12:30 przez Ewelina_L, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Ewelina_L
gość
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn, 28 cze 2010, 18:03

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez Olga N, 11 lip 2010, 21:52

Jeśli ktoś wybiera się autobusem bądź pociągiem to ja mogę zaoferować podwózkę...i tu niespodzianka :D...bagaży, ponieważ jadę dwuosobowym samochodem posiadającym w tym wypadku duży bagażnik. Myślę, że będzie to pewnego rodzaju ułatwienie dla osób podróżujących w taki spsób. Zostało mi już niewiele miejsca więc kto pierwszy ten lepszy. Ja jadę z Jaworzna.
Jeśli jest ktoś chętny to proszę o odpowiedź na forum, reszta potem do ustalenia :)
Avatar użytkownika
Olga
gość
 
Posty: 2
Dołączył(a): Wt, 15 cze 2010, 19:31

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez Piotr Em Pt, 16 lip 2010, 17:55

Witam :D

wiem ze troche pozno sie zebralem do napisania tego postu :/ no ale coz...
jezeli ktos mial by wolne jedno miejsce w samochodzie to ja chetnie bym sie zabral :)
prosze o kontakt:
510-304-707 piotr

z gory dzieki :D
Jesteś światłem
które oświetla mą drogę...
Jesteś Miłością
lecz się nie chełpisz
Tylko Twój krzyż
wiedział jak cierpisz...
Piotr Em
bywalec
 
Posty: 61
Dołączył(a): Śr, 12 lis 2008, 22:00
Lokalizacja: Samarytanka

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez magda b. So, 17 lip 2010, 08:08

Jeśli ktoś chciałby jechać pociągiem to Rafał Jędryczka zbiera ekipę na wspólną podróż.
Avatar użytkownika
magda b.
bywalec
 
Posty: 76
Dołączył(a): N, 18 lis 2007, 17:57

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez kasiar37 So, 17 lip 2010, 17:12

Witajcie
jutro zaczynamy kolejne wwo, wazny czas dla nas ale przede wszystkim dla ludzi tam przybywajacych (uczestników). Prosze bardzo Was o pamięc na modlitwie zeby działo sie po Jego woli i zeby ten tydzien stał sie zaczatkiem nowego startu w zycie dla nas wszystkich.
pozdrawiam
kasia
"Ja się mam umniejszać, a On ma wzrastać"
http://picasaweb.google.com/kasiar37
Avatar użytkownika
kasiar37
przyjaciel
 
Posty: 210
Dołączył(a): Wt, 25 mar 2008, 11:33
Lokalizacja: sosnowiec

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez gabi.g Pn, 26 lip 2010, 16:56

Halo, halo , opowiadajcie wszyscy jak było na tegorocznym WWO? :)
Jestesmy ciekawi :D
ten, kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia.
Avatar użytkownika
gabi.g
przyjaciel
 
Posty: 128
Dołączył(a): N, 18 lut 2007, 22:39
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez psz Pn, 26 lip 2010, 20:01

może jeszcze nie wrócili?? :lol:
z nową mocą przyjdź...
Avatar użytkownika
psz
gospodarz
 
Posty: 300
Dołączył(a): Śr, 27 cze 2007, 14:23
Lokalizacja: Sc

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez mEwa Pn, 26 lip 2010, 23:54

Dobrze się bawili, rozmodlili i wrócili:)
Nie będę się wypowiadać w imieniu wszystkich, choć słyszałam same pozytywne opinie i budujące świadectwa. Ja osobiście bardzo się cieszę, że tam byłam i doświadczyłam na nowo zaskoczenia Miłością Bożą, przerastającą moje wyobrażenia.
Ten rok był wyjątkowy pod względem liczebności, byliśmy w "kameralnym", 65-osobowym gronie;), co pozwoliło na nawiązanie prawie z każdym relacji czy choćby wymianę kilku zdań.
Dzięki, Madziu, za wspaniałą organizację i wprowadzanie spokojnej atmosfery :)
Iść, ciągle iść w stronę słońca
Avatar użytkownika
mEwa
gość
 
Posty: 12
Dołączył(a): Cz, 21 maja 2009, 16:40
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez welsh_cob Cz, 29 lip 2010, 08:08

Ja zacznę może od tego, że wcale nie chciałam jechać na WWO. Od kilku miesięcy miałam dość wspólnoty, bo w ogóle jej nie doświadczałam, miałam poważne myśli o odejściu. Poza tym byłam strasznie zmęczona posługą lidera diakonii, więc już wcale nie uśmiechała mi się perspektywa jechania na reko by posługiwać. I pewnie bym zrezygnowała, gdyby nie fakt, że zaprosiłam koleżankę i nie chciałam jej stawiać w takiej sytuacji, że mnie nie będzie.
Przez pierwsze 3 dni niewiele zmieniało się w moim nastawieniu, wręcz przeciwnie, moja irytacja na wspólnotę była coraz większa, a mój introwertyzm wzrastał. Czas wolny spędzałam samotnie w pokoju. Przełom nastąpił w środę, kiedy wysiliłam się, żeby wyłonić się z mojej jaskini do ludzi. Nagle przebywając wśród nich, ogarniał mnie pokój, wszystkie przygnębiające myśli odeszły, a Pan pokazywał mi, że to właśnie moje siostry i bracia są moim uzdrowieniem. Oniemiałam dostrzegając ten tak można by powiedzieć prosty lek, bo nigdy wcześniej nie wpadłam na to. No cóż tak właśnie działa Bóg :)
Nigdy nie spodziewałabym się, że tak mocno doświadczę Boga na tym WWO, Jego miłości i obecności. Nie mam już myśli o odejściu, bo czy mogłabym dobrowolnie rezygnować z leku?? No to byłoby samobójstwo. ;)
Dlatego dziękuję wszystkim wspaniałym ludziom, przez których Bóg mógł mnie uzdrawiać! Wyście po prostu byli, a ON działał! Chwała Najwyższemu!!! :) :) :)
Bo Ty jesteś w tchnieniu wiatru, porannej rosie...
Avatar użytkownika
welsh_cob
gość
 
Posty: 5
Dołączył(a): So, 6 maja 2006, 19:29
Lokalizacja: DG-św. Paweł

Re: Rekolekcje letnie WWO 2010

Postprzez Przemek Wojciechowski So, 31 lip 2010, 08:39

Witajcie,

Dla mnie w tym roku te WWO były szczególne - ale to nic nowego, bo było tak za każdym razem, kiedy miałem mozliwość posługiwać na WWO. Z pewnością było nas mniej, niż do tej pory, co jednak - jak już ktoś słusznie zauważył - stworzyło bardziej kameralną atmosferę i umożliwiło spędzenie z uczestnikami więcej czasu.
Bardzo budowała mnie modlitwa wstawiennicza i spotkania uwielbienia - po raz kolejny miałem okazję przekonać się, że Pan chce się nami posługiwać, by nieść konkretną pomoc i wsparcie innym, by przywracać nadzieję na lepsze jutro, by ocierać każdą łzę.
Dzięki Ci Boże!
Po WWO uświadomiłem sobie również, że czas spędzony na małych grupkach, to czas, w którym Bóg ewangelizował, prowadził, pouczał również mnie:)

Na grupkach (tych spedzonych na boisku) naocznie mogliśmy przekonać się, ile w życiu warta jest rzetelna praca, widząc księdza dyrektora ośrodka, który zamiata plac, zwozi mini traktorem siano, tępi chwasty itp. w pełni pokory spojrzałem na moje częste "nie chcę mi się" i... obiecałem poprawę:)

Co do samej organizacji - to głęboki ukłon w stronę Agnieszki K., która zorganizowała rewelacyjną wycieczkę do Jaskini "Raj" i na zamek w Chęcinach (na dziedzińcu którego moja noga nie stanęła, ale pod zamkiem było również urokliwie):)))

Dziękuję również Madzi B., najlepiej wyrażą to chyba słowa - "Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój":)
To były też pierwsze rekolekcje naszego synka Patryka, (brał udział w małych grupkach;), a tyle czułości i miłości ile dostał od uczestników, to żadne słowa nie są w stanie opisać:))))

pozdrawiam wszystkich uczestników i posługujących na WWO:))
Ty tylko mnie poprowadź,
Tobie powierzam mą drogę,
Ty tylko mnie poprowadź,
Panie Mój!
Avatar użytkownika
Przemek Wojciechowski
przyjaciel
 
Posty: 113
Dołączył(a): So, 1 gru 2007, 23:38
Lokalizacja: Sosnowiec


Powrót do Wyjazdy wspólnotowe i pozawspólnotowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość